1 procent
zobacz >>>





Wywiad z Martą Polak.

Pani Marta ukończyła studia na Politechnice Warszawskiej, matematyka zawsze była obecna w jej aktywności zawodowej. Wykorzystywała ją w pracy jak również pomagała innym w nauce matematyki. Z pomocy Pani Marty w nauce matematyki, korzystały dzieci z bliższej i dalszej rodziny oraz ich koledzy ze szkoły. W ciągu ostatnich kilku lat udzielała korepetycji w domu. Bardzo chciała być wolontariuszką i pomagać innym dzieciom. Pani Marta chciała wykorzystać swój wolny czas i zdobyte umiejętności w sposób konstruktywny, dlatego też zdecydowała się na wolontariat. Pomaga dzieciom w nauce matematyki podczas popołudniowych zajęć wychowawczych, przy Zespole Placówek-Wsparcie Dziecka i Rodziny, Dom Dziecka im. E. Szelburg-Zarebiny, ul. Narutowicza 32 w Lublinie.

Magdalena Ciesielska: Dlaczego zdecydowała się Pani na wolontariat?
Marta Polak: Przede wszystkim chciałam komuś pomóc, dysponowałam wolnym czasem. Posiadam wiedzę z zakresu matematyki, więc chciałam ją przekazać w pożyteczny sposób. Długo się nad tym zastanawiałam, wybór ofert wolontariatu w Agencji Zatrudnienia ułatwił mi decyzję. Wspólnie z koordynatorem wolontariuszy wybrałam ofertę wolontariatu najbardziej dostosowaną do moich potrzeb i zainteresowań.
M.C.: Jak się pani pracuje w charakterze wolontariuszki?
M.P.: Bardzo dobrze. Dzieci mnie zaakceptowały, odrabiam z nimi zadania z matematyki , tłumaczę, wypełniam ćwiczenia. Cieszy mnie to, bo jestem komuś potrzebna.
M.C.: W jakim wieku są dzieci?
M.P.: Dzieci, z którymi się spotykam są w szkole podstawowej i gimnazjum, czyli w wieku od 10 lat do 14. Uczę czworo dzieci, samych chłopców, ale bardzo grzecznych. Dzieciaki odrabiają lekcje pod okiem wychowawcy, jest jeszcze dwoje wolontariuszy. Dzieci proszą mnie też o pomoc w nauce w innych przedmiotach np. z geografii, historii;
M.C.: Co Pani daje ten wolontariat?
M.P.: Ogromną satysfakcję, czuję, że jestem potrzebna, akceptowana i lubiana. Podpisałam porozumienie o wolontariacie do końca czerwca tego roku, a po wakacjach także bym chciała pomagać w Domu Dziecka.
M.C.: Czy poleciłaby Pani wolontariat innym?
M.P.: Jeśli ktoś ma potrzebę dawania siebie innym, to tak polecam. Dzieci też korzystają z tego, a ja mam z tego tytułu ogromną radość. Tak sobie wyobrażałam wolontariat i spełnia się moje marzenie.
M.C.: Jak się układa współpraca z pracownikami Domu Dziecka?
M.P.: Pani dyrektor często do nas zagląda a wychowawca grupy jest cały czas z nami, to dyscyplinuje trochę dzieci.
M.C.: Z jakim kolorem kojarzy się Pani wolontariat?
M.P.: Z zielonym, to przysłowiowy kolor nadziei, a dla mnie akceptacji.
M.C.: Jakie są Pani plany na przyszłość?
M.P.: Jeżeli bym mogła, chciałabym nadal kontynuować wolontariat. Chciałabym też szukać pracy, zdobyć nowe doświadczenia zawodowe. Staram się być osobą aktywną, teraz rozpoczynam kurs komputerowy.
M.C.: Czy warto było podjąć wolontariat?
M.P.: Warto! Jestem wśród ludzi, a to jest dla mnie najważniejsze.
Dziękuję za rozmowę.

 

 

Laboratorium ECDL


Polskie Towarzystwo Informatyczne

Agencja Zatrudnienia Fundacji Fuga Mundi

Nasza działalność została nagrodzona DYPLOMAMI

Dobre Praktyki
EFS 2008

Dobre Praktyki
PFRON 2006

Polityka prywatności | Mapa serwisu

© 2008 Fundacja Fuga Mundi, wszelkie prawa zastrzeżone

Data ostatniej modyfikacji: 31.07.2018r.
Stronę odwiedzono 16215149, aktualnie przegląda ją 7 osób.
FFM Projekt współfinansowany ze środków
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
PFRON