1 procent
zobacz >>>





Dobre Praktyki - Wolontariat

   Magdalena Jarmuł - studentka piątego roku historii na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. Pracowała jako wolontariusz w Agencji Zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych pomaga również w opiece nad chorym dzieckiem w Hospicjum im. Małego Księcia.
Katarzyna Pecyna: Dlaczego zdecydowałaś się pracować jako wolontariusz w Agencji Zatrudnienia?
Magdalena Jarmuł: Podczas studiów byłam zaangażowana w działalność społeczną w Akademickim Punkcie Wolontariatu ( APW ) zorganizowanym przy Duszpasterstwie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Za pośrednictwem APW pomagałam chłopcu z porażeniem mózgowym, był to mój pierwszy kontakt z osobą niepełnosprawną. Kolega zachęcił mnie również, abym podjęła współpracę przy realizacji projektu "Mapa drogowa do pracy". Zgodziłam się, chociaż w tamtym okresie miałam tylko podstawowe informacje o założeniach projektu i jeszcze dokładnie nie wiedziałam co będę robić jako wolontariusz.
K.P.: Na czym polegała twoja praca w Agencji Zatrudnienia ?
M.J.: Razem z koleżanką - Dorotą Mazur ( należącą również do wolontariatu Agencji Zatrudnienia ) pomagałyśmy osobie poruszającej się na wózku, korzystającej z usług agencji w wychodzeniu na zakupy, wizytach u dentysty, wyjściach na spacery. Dzięki tej pracy mogłam się sprawdzić jako asystentka osoby niepełnosprawnej.
K.P.: Wiem, że pracujesz również jako wolontariusz w hospicjum. Co skłoniło cię do podjęcia tego rodzaju działalności?
M.J.: Kiedyś podczas studiów słuchałam audycji radiowej w trakcie, której zadzwoniła słuchaczka i opowiadała o swojej pracy w hospicjum dziecięcym w Lublinie. Najbardziej w pamięci utkwiły mi jej słowa o tym, że praca, którą wykonuje daje jej dużo radości, a kontakt z chorymi dziećmi zmienił jej stosunek do codziennych spraw. Ta audycja wywarła na mnie duży wpływ. Od tej chwili zaczęłam myśleć, że muszę coś zmienić w swoim życiu, byłam wtedy na drugim roku studiów. Minął jakiś okres czasu zanim odważyłam się pójść do hospicjum, aby dowiedzieć się czegoś więcej o wolontariacie w tym miejscu. Od 2004 roku mam szczęście być wolontariuszem w hospicjum. Dzięki tej pracy miałam okazję poznać wspaniałych ludzi, którzy emanują radością, pomimo choroby, która dotknęła ich najbliższych.
K.P.: Czy praca w charakterze wolontariusza przynosi ci jakieś osobiste korzyści? Jeśli tak to jakie?
M.J.: Kontakt z osobami potrzebującymi pomocy zmienił mój stosunek do codziennych spraw i obowiązków. Teraz potrafię cieszyć się zwykłymi drobnymi rzeczami. Tak naprawdę to nie ja pomagam im, ale przede wszystkim oni pomagają mi cieszyć się chwilą obecną i czerpać z niej jak najwięcej.
K.P.: Co jest najtrudniejsze w pracy wolontariusza, a co sprawia największą satysfakcję?
M.J.: Najtrudniejszy jest pierwszy kontakt z osobą potrzebującą wsparcia. Trzeba nauczyć się cierpliwości. Największą satysfakcję sprawia mi radość i uśmiech na twarzy osób, którym pomagam. Ich uśmiech jest dla mnie największą nagrodą.
K.P.: Dziękuję za rozmowę.
M.J.: Dziękuję.




Laboratorium ECDL


Polskie Towarzystwo Informatyczne

Agencja Zatrudnienia Fundacji Fuga Mundi

Nasza działalność została nagrodzona DYPLOMAMI

Dobre Praktyki
EFS 2008

Dobre Praktyki
PFRON 2006

Polityka prywatności | Mapa serwisu

© 2008 Fundacja Fuga Mundi, wszelkie prawa zastrzeżone

Data ostatniej modyfikacji: 17.01.2018r.
Stronę odwiedzono 15294974, aktualnie przegląda ją 6 osób.
FFM Projekt współfinansowany ze środków
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
PFRON