1 procent
zobacz >>>





Samokontrola emocjonalna

"Żyć to myśleć"

   Emocje od zawsze towarzyszyły człowiekowi. Panowanie nad emocjami jest sztuką, której uczymy się przez całe życie. Praca nad panowaniem nad stanami emocjonalnymi i sposobem reagowania w różnych sytuacjach akceptowanymi emocjami pozwala udoskonalić nasze życie. Aby przejść do problemu kontrolowania emocji najpierw należałoby odpowiedzieć na pytanie - czym są emocje? Zdawałoby się, że każdy bez żadnego trudu, sam potrafi odpowiedzieć na to pytanie, tymczasem jak się okazuje, nie jest to takie proste.
   Podczas niedługiego, bo tylko nieco ponad stuletniego istnienia psychologii jako nauki, poglądy na temat emocji ulegały poważnym zmianom. Zmiany te miały różne przyczyny, jak na przykład szybki rozwój nauki, który ciągle modyfikował dotychczasową wiedzę. W toku tych zmian powstało wiele teorii tłumaczących emocje i ich powstawanie jak np. teoria Jamesa Langego czy teoria Canona Barda. Samo słowo emocja wywodzi się od łacińskiego czasownika motele, co znaczy poruszyć, natomiast przedrostek e- oznacza ku czemuś, co sugeruje skłonność do działania zawierającą się każdej emocji. Jak pisze Daniel Goleman wszystkie emocje są w istocie rzeczy bodźcami skłaniającymi nas do działania, szybkimi planami uratowania albo podtrzymania życia. W najprostszym ujęciu emocje to wyzwalane przez mózg reakcje, które przygotowują ciało i umysł do odpowiedniego działania wtedy, gdy zmysły rejestrują, że dzieje się coś, co zagraża twojemu dobru. Chociaż emocje dobrze i mądrze prowadziły człowieka przez niewyobrażalnie długi okres rozwoju, to nowa rzeczywistość, którą stworzyła dzisiejsza cywilizacja, pojawiła się tak gwałtownie, że powolny proces ewolucji nie może dotrzymać jej kroku. Próbą okiełznania, poskromienia i oswojenia życia emocjonalnego było wprowadzenie zbiorów praw i zasad etycznych takich jak, Kodeks Hammurabiego czy Dziesięć Przykazań Hebrajczyków. Jak twierdzi Freud: "społeczeństwo musi narzucić z zewnątrz reguły, które mają poskromić żywioły emocjonalne kłębiące się swobodnie w naszych wnętrzach". Mimo tych ograniczeń namiętności stale przeważają nad rozsądkiem. Jednak człowiek ma możność wpływania na swoje stany emocjonalne. Oczywiste jest, że możemy wywierać wpływ na nasze emocje przez to, że bierzemy pod uwagę różne aspekty sytuacji i analizujemy je w różny sposób. Tak wiec, zmieniaj swój sposób patrzenia i myślenia człowiek może wpływać na swoje emocje. Przesłanką takiego wpływu jest zdolność do uświadomienia sobie własnych emocji. Człowiek nie tylko gniewa się, smuci, cieszy, zachwyca, ale zarazem zdaje sobie z tego sprawę. Emocje przedostają się zatem do świadomości i pozostawiają w niej swój ślad. Mówiąc o uświadomieniu emocji, należałoby odróżnić dwa zjawiska: pewnego rodzaju poczucie, że coś w nas zachodzi, choć nie jest jasne, co to takiego, dlatego człowiek wie, ze czegoś doznaje, ale nie umie tego nazwać, oraz uświadomienie właściwe, którym jest wiedza o własnym stanie ujęta w kategorie słowne. Uświadomienie emocji, a w szczególności przewidywanie, jest ważnym warunkiem samokontroli emocjonalnej, ale warunkiem niewystarczającym. Dla samokontroli konieczne jest nie tylko to, żeby człowiek zdał sobie sprawę ze swych emocji, lecz także to, aby się do tego ustosunkował. Konieczne jest wiec uzyskanie pewnego rodzaju dystansu wobec samego siebie, niezbędnego dla oceny własnego postępowania i własnych przeżyć. Uświadomienie sobie przez człowieka, że działa w ten, a nie inny sposób, bo na przykład jest rozgniewany i podrażniony ukazuje zasadniczą różnicę między owładnięciem przez jakieś uczucie a uświadomieniem sobie tego faktu.
   Goleman uświadomienie emocji nazywa samoświadomością, którą według niego jest stan neutralny dający możliwość autorefleksji w chwilach, kiedy targają nami silne emocje. Samoświadomość ma potężny wpływ zwłaszcza na silne niechętne uczucia, ponieważ uświadomienie sobie, że: "to, co teraz czuję to złość"- daje nam większą swobodę działania. Nie tylko możliwość postąpienia zgodnie z tym impulsem, ale również niepoddanie mu się.
   Mayer stwierdza, ze można wyłonić trzy podstawowe kategorie osób różniących się sposobem postrzegania emocji i reagowania na nie. Pierwsza kategoria to osoby świadome swych uczuć, zdają sobie sprawę z tego, w jakim nastroju się znajdują, a co za tym idzie charakteryzują się niezależnością, pewnością siebie, cieszą się dobrym zdrowiem psychicznym. Świadomość własnych uczuć pozwala im nimi kontrolować. Następną grupę stanowią ludzie dający się ogarnąć emocjom. Miewają oni zmienne nastroje i nie bardzo uświadamiają sobie, co czują, nie widzą wyjścia z takich sytuacji. Często czują się przytłoczeni emocjami, nad którymi nie są w stanie zapanować. Trzecia kategorię tworzą osoby akceptujące swoje emocje, zdają sobie sprawę z tego, co czują, ale akceptują swoje nastroje, nie próbując ich zmienić.
   Jest wiele technik pozwalających wpływać na przebieg naszych procesów emocjonalnych. Kofta proponuje trzy grupy takich strategii: oddziaływanie na sytuacje, które są źródłem emocji, oddziaływanie na procesy wewnętrzne, które mogą modyfikować emocje oraz podejmowanie czynności mających na celu zredukowanie (lub wzmożenie) pobudzenia emocjonalnego. Pierwsza z tych strategii polega na podejmowaniu takich czynności, które osłabiają (lub wzmagają) kontakt z sytuacjami wzbudzającymi emocje.
   Tak na przykład zdając sobie sprawę, ze określone tematy lub osoby wzbudzają naszą irytacje, możemy świadomie ich uniknąć. Zdarza się też, ze ludzie, chcąc wzbudzić w sobie gniew, zachowują się w sposób prowokacyjny wobec innych- sprowokowana osoba reaguje agresja, co z kolei wzbudza gniew " prowokatora". Człowiek może zmniejszać intensywność emocji tym samym zmniejszać ich wpływ na postępowanie metoda opisywania własnych przeżyć innym osobom. Jednak nie zawsze słowne wyrażanie emocji przynosi efekt wyładowujący.
   Samokontrola emocjonalna może być mniej lub bardziej skuteczna. Jej skuteczność jest większa wtedy, gdy człowiek podejmuje próbę zapanowania nad emocjami, zanim wystało silne pobudzenie emocjonalne. Jeżeli emocja już powstała, to opanowanie jej może być bardzo trudne. Niekiedy też niebezpieczne, ponieważ ograniczenie zewnętrznego wyrazu emocji, jej tłumienie, może wywoływać negatywne zmiany w czynnościach narządów wewnętrznych.
   Emocje bez wątpienia potrzebne są człowiekowi, ich bezpieczne uzewnętrznianie to podstawa zdrowia psychicznego.
   Przedstawiłam tylko namiastkę problematyki samokontroli emocjonalnej. Jest wiele technik i strategii próbujących pomóc człowiekowi panować nad emocjami. Każdy powinien znaleźć najwłaściwsze dla siebie.
   Panowanie nad emocjami daje nam wiele korzyści. Mamy silniejsze poczucie tożsamości, wzrasta szacunek do nas samych oraz łatwiej podejmujemy świadome decyzje. Zgodnie Sokratesem, by cieszyć się zdrowiem i szczęściem każdy człowiek powinien najpierw poznać samego siebie.

Literatura:
Reykowski J.(1992). Procesy emocjonalne. Motywacja. Osobowość. Warszawa. PWN.
Lindenfield G.(1997). Samokontrola emocjonalna. Warszawa. Wydawnictwo Amber.
Goleman D. (1997). Inteligencja emocjonalna. Wydawnictwo Media Rodzina.

Ewa Gumbarewicz - Psycholog

Laboratorium ECDL


Polskie Towarzystwo Informatyczne

Agencja Zatrudnienia Fundacji Fuga Mundi

Nasza działalność została nagrodzona DYPLOMAMI

Dobre Praktyki
EFS 2008

Dobre Praktyki
PFRON 2006

Polityka prywatności | Mapa serwisu

© 2008 Fundacja Fuga Mundi, wszelkie prawa zastrzeżone

Data ostatniej modyfikacji: 18.01.2019r.
Stronę odwiedzono 17068247, aktualnie przegląda ją 7 osób.
FFM Projekt współfinansowany ze środków
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
PFRON