1 procent
zobacz >>>





Litość a współczucie

   Jakiś czas temu uczestniczyłam w pewnej sytuacji. Do Fundacji weszła kobieta i stając w drzwiach mojego pokoju, rozpłakała się. Początkowo myślałam, że przeżywa osobisty problem, ale jak się okazało, gdy już się trochę uspokoiła - powodem łez było to, że zobaczyła osoby poruszające na wózkach. W tej sytuacji nie wiedziała jak się zachować, jak się odnaleźć, po prostu wstrząsnęła nią litość.
Kiedy sama byłam chora i przebywałam w szpitalu - osób, które się nade mną litowały unikałam jak ognia. Trzymałam się od nich z daleka. Nie poprawiały mojego samopoczucia, a same wymagały pomocy. Unikałam ich, ponieważ swoją życiową energię wolałam przeznaczyć na poprawę jakości mojego życia, a nie wspieranie i pocieszanie litujących się nade mną. Rozumiałam ich sytuację. Nigdy sami nie przeżywali choroby zagrażającej życiu, posiadali negatywne wyobrażenie na ten temat i nie mieli ochoty wgłębiać się w to doświadczenie. Dlatego litość wydawała im się najlepszą reakcją.
   Litość pojawia się wtedy, gdy sytuacja nas przerasta, gdy czujemy się totalnie bezradni, gdy nie rozumiemy i empatycznie nie potrafimy zmierzyć się z doświadczeniem drugiej osoby. Jest to najszybsza reakcja na cierpienie gdy np. widzimy kogoś bez nóg, litujemy się i idziemy dalej nie zawracając sobie tym głowy. Litość jest bezproduktywna, zakłada, że nic nie można zrobić by poprawić sytuację. Powiedziałabym, że litość nad kimś jest tak naprawdę litością nad samym sobą. Bo kiedy odczuwamy litość to znaczy, że znaleźliśmy się w sytuacji, która nas przerasta, czujemy się w niej źle i nie wiemy, co mamy zrobić i jak się zachować. Nie potrafimy też zaakceptować drugiego człowieka z całym jego bagażem doświadczeń.
Współczucie jest czymś przeciwnym do litości. Zakłada głęboką relację pomiędzy osobami, zakłada zrozumienie drugiego człowieka. Współczucie zawiera w sobie trzy komponenty: solidarność, pocieszenie i otuchę. Kiedy komuś współczujemy tzn., że weszliśmy w sytuację drugiej osoby, wraz z nią doświadczamy, aktywnie szukamy rozwiązań lub akceptujemy jej stan jeśli ona też go akceptuje.
   Współczucie jest aktywnością. Nie jest współcierpieniem, ale bardziej współprzekraczaniem cierpienia. Współczucie jest nierozłącznym dopełnieniem intuicyjnej mądrości. Polega przede wszystkim na uświadamianiu sobie tego, że jest się cząstką ludzkości. Niesie w sobie przekonanie, że rodzaj ludzki stanowi nierozerwalną całość. Jest w nim obecne głębsze przeświadczenie, iż wszystkich nas - niezależnie od czasu i miejsca ziemskiego bytowania - łączy ta sama ludzka natura. Owo wewnętrzne poczucie solidarności sprawia, że możemy rozpoznać jeszcze głębsze więzy spajające całą ludzkość.
   Jeśli jesteśmy solidarni z drugim człowiekiem to w sytuacji zaistniałego cierpienia pojawi się niemal automatycznie z naszej strony pocieszenie. Nie mam tu na myśli pocieszenia w stylu "Nie martw się, spróbuj zapomnieć i pomyśl o przyjemnych rzeczach", takie pocieszenie jest tylko próbą ucieczki od tego, co bolesne. Jesteśmy skłonni traktować litość jako sposób na załagodzenie skutków czyjejś nieumiejętności radzenia sobie z problemami życia albo jako sposób na unikanie bezpośredniej konfrontacji z czyimś cierpieniem. "Nagroda pocieszenia" to dobry przykład tego, jak mało cenimy sobie pocieszenie. Jest tanim podarkiem, który należy wręczyć komuś, kto przegrał.
   Jednak prawdziwe pocieszenie nie jest, próbą uśmierzania bólu, lecz dodawaniem odwagi do tego, żeby zgłębić ów ból jeszcze bardziej, aż do poziomu, na którym każdy może w nim współuczestniczyć. W rzeczywistości, bowiem ów ból świadczy o samotności człowieka, która jest wspólna nam wszystkim.
   Solidarność i pocieszenie budują wspólnotę, w której możemy wzajemnie się umocnić powierzając komuś swoje słabości i przyjmując w zamian jego ciężary. Nie prowadzą do użalania się nad sobą, czy do narzekań, ale dają otuchę, która dodaje nam sił do brania życia takim, jakie jest. Pozwala nam dostrzec w życiu prawdziwy sens naszego istnienia.

Justyna Grabek - Kozera - Rejestrator w Agencji Zatrudnienia

Laboratorium ECDL


Polskie Towarzystwo Informatyczne

Agencja Zatrudnienia Fundacji Fuga Mundi

Nasza działalność została nagrodzona DYPLOMAMI

Dobre Praktyki
EFS 2008

Dobre Praktyki
PFRON 2006

Polityka prywatności | Mapa serwisu

© 2008 Fundacja Fuga Mundi, wszelkie prawa zastrzeżone

Data ostatniej modyfikacji: 08.03.2018r.
Stronę odwiedzono 15914008, aktualnie przegląda ją 7 osób.
FFM Projekt współfinansowany ze środków
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
PFRON